Jeszcze jedna mila.

Książka, której autorką jest niezwykła kobieta, triathlonistka, ultra-maratonka, ale również żona i matka – Pam Reed.

,,Idealna książka dla wszystkich, którzy szukają dodatkowej motywacji”. Dokładnie z tym stwierdzeniem Runner’s World się zgadzam. Książka ta dała mi ogromnego kopa motywacyjnego, a że kończyłam ją w sylwestra, dała mi ogromnego kopa na nowy rok 🙂

Książka ta porusza wiele istotnych spraw dotyczących treningów, samej taktyki ultra-maratonów, a także kwestie związane ze startami kobiet w zawodach. Podobnie jak Chrissie Wellington w książce ,,Bez ograniczeń”, Pam również zmagała się z problemami odżywania – u niej akurat problem stanowi anoreksja, na którą zachorowała jako mała dziewczynka i która towarzyszyła jej podczas kariery biegaczki. Od zawsze lubiła rywalizować i być najlepszą, jest mistrzynią w pokonywaniu własnych słabości. Cytując Pam:

“To był szalony weekend. Podejrzewałam, że większość ludzi nie znosi takiego tempa. Ale ja świetnie się bawiłam. Wiem, że to dziwne, lecz życie w stresie mnie uspokaja. Jest we mnie jakiś paradoks: dopiero podczas ekstremalnej aktywności osiągam spokój”.

,,Może i mam osobowość podatną na uzależnienia. Jeśli to prawda, moje uzależnienie polega na tym, że we wszystkim, co robię, chcę być najlepsza, zawsze.”

Nie bez powodu autorka nazywana jest królową pustyni, gdyż dwukrotnie wygrała zawody rozgrywane w dolinie śmierci Badwater (lata 2002 i 2003), a ogólnie startowała w nim aż 4 razy, zajmując naprawdę dobre pozycje. Do niej należał rekord USA w biegu 24h na bieżni (223 km w 2003 roku). Jest również rekordzistką w grupie wiekowej 40-44 w biegu 48h, z wynikiem 341 km. Jest pierwszą jak dotąd kobietą, która przebiegła 482 km bez snu w 2005 roku. Dodatkowo zdobyła triplet transkontynentalny (Londyn i podwójny Boston) poniżej 48h.

W książce można przeczytać o wszystkich wspomnianych występach w Badwater, jak również o licznych zawodach rozgrywanych na dystansie ultra w górach, w biegach 24h, 48h oraz rekordowym biegu na 482 km bez snu. Z książki dowiadujemy się również, jak ważną rolę w karierze (czy to zawodowej, czy sportowej) odgrywa wsparcie rodziny, bliskich, przyjaciół, znajomych. Sukces Pam w tak licznych imprezach zależał w głównej mierze od  serwisu, który ją wspierał na trasie – czasami był to mąż, czasem trener z przyjaciółmi.

Warto wspomnieć, że Pam Reed jest współorganizatorką maratonu w Tucson.

Książkę czyta się bardzo dobrze. To taka książka z serii, przy których się odpoczywa i relaksuje.

O autorze basiasz

bez biegania i chodzenia po górach oraz aktywnego wypoczynku nie wyobraża sobie życia. Niegdyś ultra maratończyk, aktualnie wraca do świata ultra po kontuzji. Planuje wystartować w biegach 12h i 24h 🙂 Lubi stawiać sobie wyzwania górskie dlatego jest zdobywczynią Głównego Szlaku beskidzkiego i Głównego szlaku sudeckiego. W najbliższych latach planuje nadal zdobywać kolejne prestiżowe szlaki górskie w Polsce i zagranicą.

Please Login to comment
avatar
  Subscribe  
Powiadom o