Sukces w sporcie – sukces w życiu?

Jednym z zagadnień, nasuwających się nieraz do przemyślenia, jest taka oto kwestia: Czy zaangażowanie w sport (np. w bieganie) przekłada się w jakiś sposób na sukcesy w innych dziedzinach życia? Inaczej mówiąc, czy sukcesy osiągane w sporcie, są w stanie wyrobić u ludzi takie cechy charakteru, które poskutkują osiąganiem sukcesów również w życiu osobistym, zawodowym, rodzinnym, itp.?

W przypadku sportowców zawodowych, odpowiedź wydaje się oczywista – sukces sportowy równa się w ich przypadku sukcesowi zawodowemu, i przełożenie jest tu niejako bezpośrednie.

Pytanie, czy tak samo jest wśród sportowców-amatorów, którzy oprócz sportu mają w swoim życiu tysiące innych spraw, dużo ważniejszych i bardziej priorytetowych?

Jedną z możliwych (a przy tym pożądanych) odpowiedzi jest: Tak. Zaangażowanie w systematyczny trening szlifuje charakter, uczy systematyczności i dbałości o zdrowie, uodparnia na ból i na przeciwności losu. Dzięki pokonywaniu swoich barier, człowiek staje się bardziej pewny siebie i świadomy swojej wartości, dzięki czemu jest skłonny do bardziej energicznych działań na innych polach. Potencjalnie daje to pewną przewagę konkurencyjną w starciu z rywalami, również i na płaszczyźnie poza-sportowej.

Ale jest też i druga strona medalu.

Wprawdzie wszystkie powyższe korzyści są niewątpliwie prawdziwe, ale wcale nie jest powiedziane, że automatycznie i samoczynnie przełożą się one na rzeczywistość poza-sportową. Równie dobrze może się okazać, że zwyciężanie na płaszczyźnie sportowej ograniczy się tylko i wyłącznie do tej jednej dziedziny życia. Jeśli ktoś się spełnia pod tym względem, to może wręcz poczuć pokusę zrezygnowania z ambicji w innych dziedzinach życia – może skupić całą swoją życiową energię i wszelkie wysiłki na tym jednym polu, a wszystko inne potraktować jako dodatek. Praca zawodowa będzie w tym przypadku służyła jedynie np. pokryciu kosztów związanych ze startami i z niezbędnym sprzętem sportowym, nie przynosząc ambicji do realizowania się na polu zawodowym. Ucierpieć może też życie osobiste i rodzinne, gdy ambicje sportowe wezmą nad nimi górę.

W tym ujęciu można zaryzykować stwierdzenie, że sam sport nie ma żadnego automatycznego przełożenia na pozostałe dziedziny życia – nawet wybitne osiągnięcia sportowe, nie gwarantują stawania się lepszym człowiekiem. Z drugiej jednak strony, warto pamiętać, że mimo wszystko lepiej jest osiągać sukcesy w sporcie, niż nie osiągać w życiu absolutnie niczego, a tak też nieraz bywa.

Podsumowując, trzeba stwierdzić, że jest to wszystko (jak to zazwyczaj bywa) sprawa indywidualna, i tylko od świadomego działania (wyboru) jednostki zależy, czy wykorzysta swój sukces sportowy jako “trampolinę” do innych życiowych sukcesów, czy też pozostanie mistrzem jednej dziedziny, rezygnując z innych ambicji.

O autorze LukaszA

Łukasz A – karierę biegacza amatora zaczął już kilkanaście lat temu, kiedy to większość ludzi nie wiedziała, że taki sport istnieje. W ciągu kariery nastukał sporo ładnych startów w asfaltowych ultramaratonach. Biegał więcej godzin z rzędu, niż niektórzy potrafią przepracować w ciągu tygodnia – czyli biegi 12-, 24- i 48-godzinne. Obecnie preferuje raczej krótkie biegi górskie oraz kameralne imprezy na trasach leśnych w okolicach Katowic. Trzyma się z dala od komercyjnych imprez promowanych jak kandydaci do sejmu przed wyborami. Oprócz tego koleguje się z rowerem, bo ten mu pozwala zarabiać i utrzymać dobrą kondycję. W wolnych chwilach ciśnie zwiedzać góry.

Please Login to comment
avatar
  Subscribe  
Powiadom o