Nordic Walking – co to właściwie jest?

Nazwa “nordic walking” znana mi była, jak pewnie każdemu, już od dłuższego czasu.

Do niedawna patrzyłem jednak na tę tematykę, tak samo jak pewnie niejeden z nas, przez pryzmat zasłyszanych stereotypów i obiegowych opinii, które nierzadko bywały niepochlebne.

Spotykałem się nieraz z takimi stwierdzeniami/określeniami jak: “NW to taki spacer z kijkami”, “Nie ma w tym żadnej filozofii”, “Spacer dla starych babć”, “Szuranie kijkami”, “Ciągnięcie kijków za sobą”, “Gorsza odmiana biegania, dla kontuzjowanych i starych”, itd. Słyszałem też prześmiewcze opinie, typu “NW wymyślono po to, aby wyciągać od ludzi pieniądze w zamian za sprzedawanie kijków”, albo że “Ta dyscyplina jest bez sensu”.

I oto, nagle pojawiła się znienacka okazja, by zweryfikować na własnej skórze te wszystkie opinie – gdy niedawno otrzymałem wiadomość od Kasi, że jest okazja aby zrobić kurs na instruktora NW, nie wahałem się długo. W końcu trzeba podejmować wyzwania i chwytać nadarzające się okazje 🙂 A czy może być coś prostszego, niż nauczyć się “szurać kijkami”? 🙂

Z takim oto nastawieniem, jak bardzo mylnym, jak się już wkrótce okazało, wraz z Basią zapisaliśmy się na kurs odbywający się w Warszawie 7-8 VII 2018.

Na dwudniowym kursie, otrzymaliśmy naprawdę ogrom informacji, który chwilowo przerósł naszą zdolność poznawczą. Okazało się, że powszechne stereotypy były błędne. Nordic Walking to wymagająca dyscyplina, a jej prawidłowe uprawianie wymaga opanowania złożonej techniki, i wcale nie jest takie łatwe, jak by się na pozór mogło wydawać. Z drugiej strony, większość uprawiających ludzi, robi to nieprawidłowo, nie osiągając pełni korzyści z tej formy ruchu. Opanowanie podstaw techniki wymaga przejścia około 1000 kilometrów, najlepiej pod okiem wykwalifikowanego i doświadczonego trenera, który jest w stanie zauważyć występujące błędy i skorygować je, zanim staną się błędnymi wzorcami ruchowymi, trudnymi do wyeliminowania.

Główną zaletą prawidłowo uprawianego NW, jest odciążenie dolnej części ciała oraz kręgosłupa, a także rozwój i utrzymanie prawidłowej postawy ciała. Nie osiąga się tego celu samym spacerowaniem – w skład treningu NW wchodzi również szereg ćwiczeń rozwijających siłę, moc, koordynację ruchową, stabilizację ciała, czy też aktywizujących układ nerwowy. Można też włączać elementy gier i zabaw zespołowych, co z jednej strony uatrakcyjnia treningi dla uczestników, ale z drugiej stawia ogromne wyzwania i wymagania przed trenerami.

Pozostaje pytanie, dla kogo jest Nordic Walking?

Można by tutaj dać banalną odpowiedź: “Dla wszystkich”, i na tym zakończyć. Faktem jest jednak, że dyscyplina ta ma ogromny potencjał. Może być pomocna w profilaktyce i leczeniu chorób cywilizacyjnych (takich jak otyłość, cukrzyca, zawał serca, udar mózgu, Parkinson, Alzheimer) – potencjalna grupa docelowa mogąca odnieść korzyści z tej formy ruchu, idzie w setki milionów ludzi. NW w przeciwieństwie do biegania, nie obciąża stawów kolanowych ani kręgosłupa, jest więc idealny dla ludzi starszych, cierpiących na zwyrodnienia i przewlekłe choroby, nieuprawiających nigdy dotąd żadnego sportu. NW jest bardziej naturalną formą ruchu, niż np. pływanie czy jazda na rowerze, ponieważ opiera się na naturalnym odruchu chodzenia – to sprawia, że dla wielu ludzi jest bardziej przystępny i dostępny. Co ważne, podczas prawidłowego uprawiania NW, aktywizowanych jest 90% mięśni ciała, a więc znacznie więcej, niż przy innych typowych dyscyplinach. Sprzyja to równomiernemu rozwojowi i nie powoduje przeciążeń w jednym, wybranym punkcie.

Z drugiej strony, można też uprawiać NW wyczynowo – coraz częściej organizowane są zawody, a wielu zawodników startuje w Pucharze Polski i Europy, ścigając się na najwyższym poziomie (najlepsi zawodnicy ścigają się w tempie poniżej 6 min/km, a więc szybciej niż wynosi umiarkowane tempo biegania).

Pomiędzy tymi dwoma skrajnymi zastosowaniami, każdy może znaleźć “miejsce” dla siebie, dostosowując swoje tempo i cele do własnej osoby.

Wszystkich zainteresowanych wgłębieniem się w tematykę NW, zapraszamy na stronę http://pfnw.eu/nordic-walking-na-recepte/

oraz na bezpłatne otwarte treningi, organizowane w ponad 100 miejscowościach w całej Polsce w każdy wtorek o godzinie 17.00 (lista miejscowości – na powyższej stronie).

O autorze LukaszA

Łukasz A – karierę biegacza amatora zaczął już kilkanaście lat temu, kiedy to większość ludzi nie wiedziała, że taki sport istnieje. W ciągu kariery nastukał sporo ładnych startów w asfaltowych ultramaratonach. Biegał więcej godzin z rzędu, niż niektórzy potrafią przepracować w ciągu tygodnia – czyli biegi 12-, 24- i 48-godzinne. Obecnie preferuje raczej krótkie biegi górskie oraz kameralne imprezy na trasach leśnych w okolicach Katowic. Trzyma się z dala od komercyjnych imprez promowanych jak kandydaci do sejmu przed wyborami. Oprócz tego koleguje się z rowerem, bo ten mu pozwala zarabiać i utrzymać dobrą kondycję. W wolnych chwilach ciśnie zwiedzać góry.