Prawda … – recenzja filmu IKAR (2017 r.)

Film Ikar – tytuł oryginału Icarus to ciągle nowa produkcja (2017 r.) w obrębie filmów sportowych i dokumentalnych. Film został wyprodukowany w Stanach Zjednoczonych i odbił się głośnym echem w świecie, co nie dziwi bo jest dość odważny i kontrowersyjny.

Treść filmu można przyrównać do swego rodzaju śledztwa dotyczącego używania środków dopingujących przez sportowców i kwestii kontroli, które wykrywają je, bądź też nie. Na tym poprzestanę opis treści natomiast dodam jeszcze kilka zdań od siebie.

Film warto zobaczyć bo otwiera oczy na to co się dzieje w zawodowym sporcie i jaką polityka  wywiera presję na sportowcach. Przykład kolarzy nie stanowi wyjątku, równie dobrze czytając i słuchając doniesień medialnych słyszy się o wielu innych “skażonych” dyscyplinach, w tym biegach.

Dla mnie film trochę przydługawy, brakowało mi w nim akcji, choć trzymał w napięciu od początku do końca.

O autorze Fugi

Łukasz Fuglewicz - rocznik 1984. Od dziecka uwielbiam ruch, nieważne w jakiej postaci - bieganie, rower, górska włóczęga ... . Sport to często nasza nieodkryta potrzeba, a bieganie jest najprostszą formą ruchu. Osobiście zależy mi by propagować aktywność fizyczną w każdym wieku, gdyż daje ona poczucie wolności i stanowi remedium na wiele dolegliwości. Dzięki bieganiu zaakceptowałem siebie oraz poznałem fantastycznych i szczerych ludzi na których mogę polegać.