Trening personalny – moje doświadczenia.

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moimi refleksjami na temat treningu personalnego – jego wad i zalet, według mnie.

Zaczynając od początku: znajomy po rozmowie ze mną o moich problemach polecił mi treningi personalne i siłowe w celu stabilizacji mięśni. Powiedział, że taki trening to indywidualne podejście do danego przypadku, itp. itd. Pomyślałam – gadanie… Mimo to, długo miotałam się z tą myślą i ociągałam, aż po kolejnej nieudanej samodzielnej próbie rozpoczęcia treningów zdecydowałam, że nie może to tak wyglądać, bo zaraz zrobię sobie więcej szkody niż pożytku 🙁 Nie ociągając się już napisałam do Pani Joanny, która jest trenerem personalnym (i nie tylko) na terenie mojego miasta. Niestety po, krótkiej wymianie zdań okazało się, że Pani Joanna była na owe czasy bardzo mocno obciążona pracą. Dała mi tylko parę wskazówek i poleciła innego trenera personalnego, dietetyka w jednej osobie. 
Powiem szczerze, że większość decyzji, które podejmuję, są podejmowane szybko, a dopiero później zaczynam mieć wątpliwości. Tak było i tym razem. Im bardziej zbliżał się termin wizyty, tym więcej miałam wątpliwości typu: czy to jest dla mnie, czy nie jestem za gruba, za słaba, czy podołam, czy plecy dadzą rade itp. Itd. i tak w kółko.
Mało tego, na pierwszej wizycie moimi wątpliwości zaczęłam się dzielić z przyszłym trenerem, który na szczęście przegadał mi do rozsądku dzięki swojemu profesjonalnemu podejściu i trochę mnie uspokoił. Potem było ważenie i wywiad dietetyczny.
Natychmiast po wizycie zaczęłam działać. Tzn. zwróciłam odtąd większą uwagę na to, co jem, w jakich proporcjach i kiedy. Białe produkty mączne poszły w odstawkę, podobnie słodycze. Włączyłam do swojej diety więcej białka i warzyw.

Moimi największymi problemami są: nieregularne jedzenie i podjadanie, z którymi cały czas walczę z różnym skutkiem. Do tego dochodzą lekarstwa, przez co mam potężne problemy z zrzuceniem wagi 🙁 nie mniej cały czas się nie poddaję! Pomoc trenera jest w tym momencie kluczowa, gdyby nie Marek pewnie już 10 razy bym zaniechała wysiłków i zaczęła się opychać słodyczami, najnormalniej ze smutku. To dzięki metodom motywacyjnym cały czas się staram i pewnie dzięki temu nie tyję, co jest jak uważam dużym sukcesem i z czego się cieszę. Ciągle staram się działać, żeby zdrowe odżywianie nie było jedynie krótkotrwałą przygodą, ale moim sposobem na życie.

Jeśli chodzi o trening to sprawa się ma trochę lepiej. Zaczynając od początku. Na pierwszy trening poszłam trzęsąc portkami jak to będzie. Dopiero gdy Marek zaczął tłumaczyć mi ćwiczenia, stopniowo się uspokoiłam, nie mniej na treningu pot dosłownie płakał. Pierwsze sekundy ćwiczeń typu plank zaczęły wylewać ze mnie siódme poty, wszystkie mięśnie się trzęsły – dosłownie mały horror. Było ciężko, ale nie tyle żeby mnie skutecznie zniechęcić. Obciążenia i ćwiczenia miałam dobrane tak w sam raz, żeby na drugi dzień mieć zakwasy :D. Nie było za lekko, a na każdym kolejnym treningu poznawałam nowe ćwiczenia, lub nowe modyfikacje ćwiczeń, które na początku sprawiały mi trudność. Tak powoli się wzmacniałam. Widząc postępy coraz bardziej motywowałam się do zajęć. Dwa treningi w tygodniu stały się najpierw koniecznością i przymusem, a potem cotygodniowym rytmem, bez którego nie umiem już żyć, jak okazało się ostatnio podczas przymusowego odpoczynku z powodu kontuzji. Bardzo cieszyły mnie mocne treningi na bieżni, które miały mnie przygotować już pod pierwsze marszo-biegi :).

Podsumowując treningi personalne:

WADY

– niestety, sprawa jest dosyć kosztowna

-można źle trafić na niekompetentnego trenera

ZALETY

– ktoś dobiera obciążenia pod daną osobę, uwzględniając jej problemy zdrowotne, kontuzje

– trener pilnuje nad poprawnością wykonywanych ćwiczeń

– dodatkowo motywuje od strony psychologicznej

About basiasz

bez biegania i chodzenia po górach oraz aktywnego wypoczynku nie wyobraża sobie życia. Niegdyś ultra maratończyk, aktualnie wraca do świata ultra po kontuzji. Planuje wystartować w biegach 12h i 24h :) Lubi stawiać sobie wyzwania górskie dlatego jest zdobywczynią Głównego Szlaku beskidzkiego i Głównego szlaku sudeckiego. W najbliższych latach planuje nadal zdobywać kolejne prestiżowe szlaki górskie w Polsce i zagranicą.

Please Login to comment
avatar
  Subscribe  
Powiadom o