Marsz NW w ramach biegu ulicznego w Łaziskach Górnych -25 V 2019.

Jak od niedawna wiadomo, postanowiłam sobie mocne cele startowe w dziedzinie NW 🙂 Podążając po kolei do zaplanowanego celu – jednym z kamieni milowych był start kontrolny na 5km w Łaziskach Górnych. Marsz Nordic Walking był organizowany w ramach XII Biegu Ulicznego o Łaziskie Liście im. Alojzego Kalei i oficjalnie podano, że rozegrany zostanie na dystansie 4700m 🙂 Od około 1,5 miesiąca ostro trenuję pod dyscyplinę jaką jest NW. Chodzę jak najwięcej i jak najszybciej z kijkami, doskonalę technikę oraz robię treningi tempowe na bieżni mechanicznej. Swoją drogą, ten ostatni trening fantastycznie wyucza utrzymanie równego tempa, które często ustawiam sobie jak na mnie dosyć intensywnie – od 6,5 do 7,2 km/h.

Dużym zaskoczeniem był ostatni trening przygotowujący do zawodów. Trener ustalił mi na dystans równy dystansowi startu, czyli 4700m 🙂 , tak, abym nauczyła się dobrze rozplanować siły i tempo, oraz ocenić, czy można dać z siebie jeszcze więcej 🙂

W sam dzień startu miałam dwóch mocnych kibiców w postaci mamy i brata 🙂 Specjalnie nie stresowałam się samym startem i byłam do niego optymistycznie nastawiona, czułam się dobrze przygotowana 🙂

O 8:20 ruszyła wspólna rozgrzewka, którą poprowadziła instruktorka NW 🙂 a niektóre ćwiczenia moim obolałym plecom sprawiały problem, szczególnie skłony 🙁

Po rozgrzewce nastąpił start po alejkach parku znajdującego się za ośrodkiem rekreacyjno sportowym Żabka. Oczywiście zaczęłam za szybko – szłam w okolicy 7,5 km/h, o czym bardzo szybko przypomniały mi piszczele palące jak ogień. Niestety, z bólem piszczel walczę cały czas 🙁 , ale na szczęście z każdym treningiem ból jest on mniejszy, dzięki dużej dawce ćwiczeń rozciągających 🙂 Musiałam zwolnić, ale i tak udało mi się przez cały dystans utrzymać równiutkie tempo (nie licząc początkowego zrywu). Ostatecznie moje tempo wyniosło 6,6km/h co pozwoliło mi skończyć zawody gdzieś w połowie stawki. Nie mierzono czasu ani miejsc 🙂 Przed startem uruchomiłam swojego polara, który zmierzył mi dystans 5,2km w czasie 47:22 🙂

Szkoda, że na zawodach zabrakło oficjalnego pomiaru czasu dla NW 🙁 🙁 :(.

Cieszę się, że kolejny krok do mojego sportowego celu na 2019 rok zaliczony i to z pozytywnym rezultatem 🙂 Do zobaczenia na kolejnym starcie 16.06 w Katowicach 🙂

About basiasz

bez biegania i chodzenia po górach oraz aktywnego wypoczynku nie wyobraża sobie życia. Niegdyś ultra maratończyk, aktualnie wraca do świata ultra po kontuzji. Planuje wystartować w biegach 12h i 24h :) Lubi stawiać sobie wyzwania górskie dlatego jest zdobywczynią Głównego Szlaku beskidzkiego i Głównego szlaku sudeckiego. W najbliższych latach planuje nadal zdobywać kolejne prestiżowe szlaki górskie w Polsce i zagranicą.

Please Login to comment
avatar
  Subscribe  
Powiadom o